„Too big to fail” to określenie które wykształtowało się w 2008 roku w trakcie kryzysu finansowego. Wykorzystywano je by podkreślić jak dużymi instytucjami są banki, które kryzys rozpoczęły i jakie skutki miałby ich upadek. Ale jak to się odnosi do gier komputerowych ?

Na scenie mamy kilku dużych producentów, którzy zdominowali rynek i w pełni go eksploatują. Jednak zeszły rok i początek 2019, nie był dla nich udany. Liczne kontrowersje i gniew graczy odbił się na wynikach sprzedaży i zarazem zyskach całych spółek. W tym artykule sprawdzimy o jak dużych stratach mówimy i czy w najbliższym czasie jakaś duża spółka, złoży wniosek o tak zwany „Chapter 11”. Zapraszam do lektury.


Tencent – Niekwestionowany król na zamku

Rok założenia: 1998 rok

Wartość rynkowa : $ 491 miliardów dolarów.

Przychód w 2018 roku: $ 19,7 miliardów dolarów.

Dochód w 2018 roku: $ 11,5 miliardów dolarów.

Liczba pracowników w 2018 roku: 54.000

W świecie gier nie ma większej spółki niż Tencent, spółka wywodząca się z Chin pod względem przychodów nie ma sobie równych, a na jej wartość składają się różne spółki z branży. Ich głównym aktywem jest League of Legends, oraz częściowe udziały w takich produkcjach jak Fortnite i
PlayerUnknown’s Battlegrounds.

Do tego dochodzą udziały w innych studiach deweloperskich jak Paradox Interactive (5%), Ubisoft (5%), Activisoin Blizzard (5%). Są też udziałowcami konkurencji Stema, Epic Games (40%). Jednak to tylko urywek prawdziwej wartości spółki, która w rankingu Forbsa zajmuje 108 miejsce na 2000 największych spółek na świecie.W zeszłym, roku I mimo potężnych zawirowań związanych z cenzura PUBG na rynku chińskim, w żaden sposób nie zwalnia swojego wzrostu.


Activision Blizzard – Bracia z dwóch różnych matek.

Rok założenia: 2008

Wartość rynkowa: $ 35 miliardów dolarów.

Przychód w 2018 roku: $ 7.5 miliarda dolarów.

Dochód w 2018 roku: $ 1.8 miliarda dolarów.

Liczba pracowników w 2018 roku: 9,900

Kiedy w 2008 roku cały świat ogarnął kryzys finansowy związany z rynkiem nieruchomości, dwie firmy podjęły decyzję o współpracy. I tak powstał holding Activison Blizzard, spółki która uchodzi za największa na świecie w branży gier pod względem dochodów i wartości. W przeciwieństwie do Tencent-u, ich obroty pochodzą tylko i wyłącznie z produkowania gier. I właśnie źle podjęte decyzje w spółce Blizzard spowodowały, że zeszły rok i początek obecnego były najcięższymi od czasów fuzji. Problemy zaczęły się od prezentacji Diablo Immortal które wbrew nadzieją graczy trafi tylko na urządzenia mobilne. I nie ciężko jest się dziwić długoletnim fanom serii, gdy oczekiwali kontynuacji dostali spin-off którego nie odpalą na PC. Takie podejście studia można uzasadnić chęcią dotarcia do większej liczny odbiorców, jednak w przypadku legendarnej trylogii jest to początek upadku.

Dużym echem obiły się zmiany personalne w kierownictwie spółki. Stanowisko wieloletniego CEO opuścił Mike Morhaime, który był jednym z założycieli Blizzarda w 1991 roku. Mocnym ciosem było wyjście z holdingu studia Bungie, wraz z prawami do Destiny. Wszystkie te wydarzenia sprawiły, że eksperci w branży przepowiadali bankructwo Blizzarda i możliwość w pełni przejęcia studia przez Activision. Na ten moment nie mamy więcej informacji, jedyne co jest pewne to to, że akcje spółki od września straciły połowę swojej wartości.

Electronic Arts – Sztuka dla bogatych

Rok założenia: 1982

Wartość rynkowa: $ 41 miliardów dolarów.

Przychód w 2018 roku: $ 5 miliardów dolarów.

Dochód w 2018 roku: $ 1 miliard dolarów.

Liczba pracowników w 2018 roku: 9 300

Jeżeli jako spółka, zostajesz dwukrotnie wybrany na najgorszą firmę na jakimkolwiek kontynencie, to wiedz, że jest źle. A właśnie tak jest z Electronics Arts. I muszę tutaj użyć trochę sowich prywatnych przemyśleń, bo nie można przejść obok EA, bez ukłonu za ich dokonania. Pamiętam jak byłem młodszy i przed rozgrywką w „Fifę”, pokazywało się ich proste logo ze słynnym tekstem „EA Sports, It’s in the game”, wtedy była to zapowiedz dobrej zabawy. The Sims 2 i Spore po dzień dzisiejszy wywołują miłe nostalgiczne wspomnienia, jednak czas leci a realia biznesu się zmieniają. Kiedyś wystarczyło sprzedawać konkretne dodatki, zawierające ciekawe elementy do podstawowej wersji gry, teraz mamy DLC do DLC.

Pierwszym poważnym błędem studia było wydanie Sim City w 2013 roku. Słynna seria city builderów, miała na swoim koncie tylko i wyłącznie same sukcesy. I tym razem miało być podobnie, jednak ograniczone mapy i wymaganie ciągłego dostępu do internetu aby zagrać, pogrzebało wszystkie ciekawe aspekty mechaniki. Prztyczkiem w nos było wydanie Cities: Skylines, które zawierało wszystko czego brakowało w produkcji EA. Jednak największa fala krytyki wylała się na firmę, tuż po premierze Star Wars Battlefront 2. Graczom zaprezentowano krótką i nijaką kampanię, a tryb wieloosobowy został stworzony tylko po to by zarabiać na mikropłatnościach, które wcale nie należały do najtańszych.

Można by wspomnieć o braku innowacyjności przy tworzeniu kolejnych odsłon gier na licencji takich jak FIFA, NHL,NFL. Jednak problemem który może się przerodzić w katastrofę, są wyniki sprzedaży gry Anthem, które są poniżej oczekiwań zarządu . EA zakładało sprzedaż na poziomie 6 milionów sztuk do końca marca tego roku, a konkretne zyski miały się pojawić dzięki mikrotransakcją. Może się okazać, że mimo zapewnień dewelopera, wsparcie gry skończy się wcześniej niż po obiecywanych dziesięciu latach.

Mimo znienawidzenia części środowiska, EA stara się naprawić swoją reputację, zapowiadając nową grę z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Może to być ostatnia szansa na ratunek, bo mimo dobrych wyników finansowych całej spółki, gracze pokazują, że czas na zmiany.

Ubisoft – Potężna firma ze starego kontynentu.

Rok założenia: 1986

Wartość rynkowa: € 9 miliardów euro.

Przychód w 2018 roku: € 1.7 miliarda euro.

Dochód w 2018 roku: € 134 miliony euro.

Liczba Pracowników: 13 742

Kiedy w kwietniu tego roku świat obiegła informacja, że płonie jeden z najważniejszych obiektów naszej cywilizacji, tysiące ludzi i firm zadeklarowało wsparcie w odbudowie Katedry Notre- Dame. Wśród tych firm pojawił się gigant na rynku gier komputerowych, Ubisoft. Z marszu zaoferował 500 tysięcy euro na odbudowę i udostępnił graczom Assasins Creed: Unity, grę osadzoną w epoce Rewolucji Francuskiej, gdzie mogliśmy podziwiać wirtualną katedrę. Reakcja studia pokazała, że nie trzeba wiele aby zrobić coś dobrego i przy okazji poprawić swój wizerunek.

A było co poprawiać, w ostatnich miesiącach głośno było o słabej części Assasins pod tytułem Odyssey. Zakończenie jednego z DLC było nie w smak graczom i twórcy musieli je zmienić. Wcześniej Francuzi musieli się zmagać z krytyką, ich podejścia do dystrybucji gier, za pomocą platformy którą sami stworzyli. Uplay w 2010 roku wymagał ciągłego dostępu do internetu, przez co w przypadku zerwania połączania w trakcie rozgrywki, gra pauzowała, a my traciliśmy wszystkie niezapisane dane.

Ubisoft był też bohaterem afery z usuwaniem gier z Uplay, kupionych za pomocą takich portali jak G2A.com czy eBay. Skromne 134 miliony euro zysku za zeszły rok, może nie imponuje w porównaniu do konkurencji, ale firma pokazała, że tak jak Katedra w Notre-Dame ,przetrwa jeszcze bardzo długo bez względu na przeciwności.

Nintendo – Przy nich król jest nagi

Rok założenia: 1889

Wartość rynkowa: $ 40 miliardów dolarów.

Przychód w 2019 roku: $ 11 miliardów dolarów.

Dochód w 2019 roku: $ 1.7 miliarda dolarów.

Liczba Pracowników: 5,944

Nie ma chyba innego studia tworzącego gry komputerowe z tak długą historią jak Nintendo. Ciężko sobie wyobrazić, że jedna z największych firm na świecie w branży technologicznej zaczynała od produkcji kart. Tak zwane „Hanafuda” były odpowiedzią na zakaz używania zwykłych kart, w celu ograniczenia hazardu. Dopiero w latach 70, XX wieku ówczesny właściciel Nintendo, Hiroshi Yamauchi postanowił postawić na elektronikę, co było strzałem w dziesiątkę.Decyzja ta sprawiła, że w 1981 roku swoją premierę miała jedna z najbardziej popularnych gier na automaty, Donkey Kong.


Mało osób wie,że spin-offem tej gry jest Mario, a jego przygody stały się początkiem najlepiej sprzedającej się serii gier wideo w historii. Trzy dekady później swoją premierę miały Pokemony, stając się hitem który po dzień dzisiejszy ma olbrzymie grono fanów. Nintendo bezapelacyjnie kojarzy się z klasyką i swoją serią konsol, tych przenośnych jak i tych stacjonarnych. Bo kto z nas nie grał choć raz na Game Boy-u ? Ostatnimi wielkimi projektami studia są, Pokemon GO i Nintendo Switch . Pierwszy z nich to gra na urządzenia mobilne, której szybka popularność przetrwała niecały rok. A Switch to rewolucyjna konsola, która pozwoliła wrócić twórcom Zeldy do walki z odwiecznym rywalem, spółka Sony.

Silniejsi niż kiedykolwiek wcześniej

Podsumowując tylko kilku znaczących deweloperów i wydawców z branży, można stwierdzić, że nigdy wcześniej ich sytuacja nie była tak dobra jak teraz. Dzięki dużym zyskom mogą oni inwestować w nowe produkcje, albo rozwijać wieloletnie serie bez obawy o koszta. Jak długo utrzyma się taka koniunktura, tego nie wiemy. Możemy być tylko pewni,że wszystko zależy od naszej hojności i cierpliwości, bo rosnące wyniki są generowane z naszych portfeli.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.