World War Z to nowa produkcja studia Saber Interactive, na podstawie licencji filmu o tym samym tytule w którym swoją grę aktorską zaprezentował Brad Pitt. Gra skupia się na losach czterech grup bohaterów w czterech różnych lokacjach, między innymi mamy możliwość odwiedzenia takich miast jak Nowy Jork, Jerozolima, Tokio. W każdej z tych lokacji gracze mają do wykonania od dwóch do trzech misji, poznając przy tym losy protagonistów.

Ekran Menu world war z
Takim widokiem wita nas gra

Uważaj Zombi!!!

Fabuła gry, niestety na moje rozczarowanie, nie łączy losów bohaterów, gracz wciela się w jednego z czterech dostępnych postaci w grupie, wybiera jedną z kilku klas i w trybie kooperacji lub samodzielnie rusza by przetrwać w świecie pełnym zombi i to bardzo pełnym, ponieważ twórcy zadbali o to by ruchomych celów nam nie zabrakło.

Fala zombi w world war z
Gracz co chwile mierzy się z chmarami zombi

Przez wszechobecne potwory, których jest kilka rodzajów, nie sposób się nudzić, co chwile się coś dzieje, albo za rogu wyskoczy na nas super-zombi albo z dachu zleci na nas setka przeciwników i nie zrozumcie mnie źle, ja wiem, że producenci chcieli skupić się na tym aspekcie najmocniej, by gracz z drużyną kumpli mógł robić teksańską masakrę piłą mechaniczną (tak w grze jest piła), ale ile można powtarzać w kółko te same misje i robić to samo? Zwłaszcza, że gra nie jest za długa, mi zajęła pięć godzin by przejść ją całą, oczywiście studio Saber umożliwiło nam zmianę poziomu trudności, ale to wciąż to samo tylko z mocniejszymi przeciwnikami.

Spinające się zombi po ścianie jak w filmie world war z
It’s Over Zombi! I have the high ground!

Mocne postawienie na nie kończącą się akcje i tryb kooperacji, powoduje, że wydarzenia mające miejsce w grze są tylko tłem, tak więc samotnym wilkom ta produkcja starczy na jeden wieczór chyba, że ktoś lubi chodzić z punktu A do punktu B mordując po drodze wszystko co martwe, by na końcu podróży stoczyć walkę w specjalnie przygotowanej arenie na której zakładamy pułapki, ckm-y a to wszystko by postrzelać w jeszcze więcej celów, no bo przecież po co się przejmować ochroną jakieś pani doktor która i tak w kolejnej misji znika.

Tokio we krwi w world war z
Lokacje wyglądają na dobrze zrobione

Fabuła fabułą, ale jak Multi?

Tryb wieloosobowy miał potencjał, można było stworzyć na prawdę wielkie pole bitwy z chmarą zombi lub jakiś Tower defence, gdzie gracze mieli by za zadanie bronić danego punktu przed tysiącami zombi, ale tak nie jest, zamiast tego dostaliśmy do dyspozycji pięć trybów gier które rozgrywane są na tych samych mapach co kampania, tylko tym razem skupiamy się na zabijaniu innych graczy i wykonywaniu celu narzuconego przez tryb a mutanty to bardziej dodatek niż bazowy element rozrywki.

Tryb wieloosobowy dostępny w world war z
Tryb wieloosobowy

Przez to wszystko gra traci jeszcze więcej i tylko potwierdza, że gry osadzone na podstawie filmów nie są zbyt dobre i bliżej im do średniaków niż produkcji AAA, mimo tego, że zapowiadała się nieźle i nasza redakcja była nastawiona na to, że to może być jedna z najciekawszych premier tego roku, to z przykrością muszę stwierdzić, że tak nie jest.

Mechanika World War Z

Mając już za sobą tryby gry i ich krótki opis, przechodzimy do mechaniki. Tak jak pisałem gra opiera się na obronie przed chmarą wrogów którzy pojawiają się zza niedostępnych przez nas przejść i zakamarków, gracz zabijając przeciwników za pomocą pokaźnego, dostępnego dla gracza arsenału (min.: Karabin AK, M16, granatniki, piły i wiele więcej). Zabijając przeciwników daną bronią zdobywamy punkty „zaznajomienia” się z bronią, które pod koniec rozgrywki są sumowane i wyświetlane na ekranie. Dzięki temu możemy ulepszać nasze giwery, dodając do nich takie urządzenia jak celownik, tłumik czy też większy magazynek, oczywiście te ulepszenia kupujemy za zebrane przez nas dodatkowe punkty zasobów. Gra dostarcza nam w tym temacie drobnego uproszczenia, ponieważ wszystkie te komponenty kupujemy łącznie jako jeden pakiet broni (nie ma tu personalizacji uzbrojenia).

Menu broni dostępnych w world war z
Broni ci u nas dostatek…

Sprawa wygląd podobnie z rozwojem postaci, mamy kilka klas i każda ma swoje specjalne umiejętności, które odblokowujemy za pomocą punktów zapasów i po wbiciu odpowiedniego lvl postaci. Trzeba tylko pamiętać, że mimo odblokowania wielu specjalizacji danej postaci to aktywne moga być tylko niektóre, dlatego warto przed starciem sprawdzić których aktualnie potrzebujemy najbardziej.

Menu postaci world war z
Jest kilka klas postaci

Cała ta prostota sprawia, że nie musimy siedzieć godzinami nad rozwojem postaci czy dostosowywaniem sprzętu, tylko od razu możemy wskoczyć w wir walki, co w mojej opinii jest całkiem przyjemne i od gier tego typu wymagam, w końcu tu chodzi o akcje…

Mniejsze uwagi

Niestety gra ma małe problemy z stabilnością, może się zdarzyć, że sama się wyłączy i to w samym meni, a i same zombi mogą zablokować się w teksturze samochodu. Błędy te są raczej małe i zbytnio na rozgrywkę nie wpływają, więcej uwag co do usterek nie mam bo takowych nie zauważyłem. Jeśli chodzi o wydajność to gra ma problemy przy większej ilości wydarzeń na ekranie i fps mogą wahać się od 50-100 na ustawieniach ultra ale średnio utrzymują się na 70 klatkach. Oprawa graficzna World War Z jest w miarę dobra i może cieszyć oko.

Test wydajności gry world war z
Test był robiony na ustawieniach Ultra

Podsumowanie

Gra miała potencjał który jednak nie został należycie wykorzystany, kampania jest za krótka, tryb wieloosobowy nie jest zbytnio atrakcyjny, rozwój postaci jest dość przyjemny i prosty, a sama oprawa graficzna może się podobać.

Nasza ocena gry World War Z to 5.5

Oficjalna strona gry: https://wwzgame.com/pl/

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.